Chwilowy nawrót bólu

Nawet jeśli od dłuższego już czasu czułeś się znakomicie, może się zdarzyć, że pewnego dnia dostaniesz napadu naprawdę silnego bólu. Bardzo łatwo będzie ci w takim momencie zapomnieć o sukce­sach ostatnich tygodni i wdać się w myślenie, że cofasz się do punk­tu wyjścia; że cała twoja praca i wysiłek, jaki włożyłeś w odzyskanie kontroli, na nic się nie zdały. Jeśli tak myślisz, nie jesteś wyjątkiem. Wielu pacjentów, którzy po latach ulegania przewlekłemu bólowi odzyskali w końcu nad nim jakąś kontrolę, sądzi, że życie ich będzie zupełnie bez bólu. Oczekują oni stałej poprawy swojej kondycji. Wspaniała byłaby to rzeczywistość. Niestety, w przeważającej więk­szości wypadków rzeczywistość jest inna. I ci, którzy usilnie wierzą, że już nigdy nie będą odczuwać zwiększającego się bólu, powinni po­nownie przeanalizować naturę swojej chronicznej dolegliwości, aby uniknąć w przyszłości rozczarowań. Przewlekły ból, jak sama nazwa wskazuje, jest w swojej naturze bólem długotrwałym. Jest więc rze­czą szalenie ważną, aby zrozumieć, że każdy prawie, bez wyjątku, wcześniej czy później dozna pogorszenia swojego stanu. Zwykle ob­jawia się to krótkotrwałym nasileniem dolegliwości, powodującym na jakiś czas ograniczenie aktywności fizycznej. To, jak zareagujesz w takim momencie, może zadecydować, czy ten krótkotrwały nawrót objawów będzie jedynie chwilowym niepowodzeniem, czy też zamie­ni się w totalną katastrofę. Przyjrzyjmy się, jak dwóch pacjentów za­reagowało w takiej sytuacji i jakie to miało dla nich konsekwencje.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.