Historia Marka

Pewnego dnia Marek obudził się z niewielkim bólem. Z obawy, że ak­tywność fizyczna może zwiększyć ból, postanowił nie wykonywać rytuału porannych ćwiczeń. Na samą myśl, że stan jego wraca do punktu wyjścia, jego nastrój gwałtownie się pogorszył. ?Teraz to już nic mi więcej nie po­może” – bezustannie krążyło w jego głowie. Przez telefon powiadomił swojego szefa, że nie czuje się najlepiej. Resztę popołudnia i cały na­stępny dzień spędził w łóżku. Po dwóch dniach takiej bezczynności całe jego ciało było zesztywniałe. Ku swojemu przerażeniu zauważył również, że ten początkowo niewielki ból zdecydowanie się zwiększył. Aby sytu­acji nie pogarszać, tak jak robił to wcześniej, spędził parę następnych dni, siedząc na kanapie i oglądając telewizję. Jego nastrój był teraz taki, że nie chciał nikogo widzieć, przestał więc wychodzić z domu. Przypo­mniał sobie, na szczęście, że na dnie szuflady jest jeszcze jedno opako­wanie środków przeciwbólowych. Opakowanie to nie starczyło mu na długo, musiał więc udać się do lekarza po nową receptę. W bardzo krót­kim czasie pojawiły się te same problemy, które znał dobrze z przeszło­ści. W miarę wzrostu bólu zwiększała się ilość zażywanych lekarstw. Brak ruchu i aktywności prowadził do napięcia i skurczu mięśni oraz ogólnego osłabienia. Temu wszystkiemu towarzyszyło stałe pogarszanie się jego nastroju.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.