Łączące ogniwo

Endorfiny są może najbardziej znanymi związkami chemiczny­mi wpływającymi na odczuwanie bólu, lecz nie są one jedynymi. In­nym niezwykle ważnym związkiem jest serotonina, której poziom może być regulowany za pomocą środków antydepresyjnych. Zaj­miemy się nią bardziej szczegółowo nieco później. Warto jednak już teraz wspomnieć, że wraz z obniżaniem się poziomu serotoniny zmniejsza się tolerancja na ból, a wzrasta podatność na depresję i problemy ze snem. To też może tłumaczyć, co na pewno wielu cier­piących już zaobserwowało, że przewlekłemu bólowi często towarzy­szy obniżony nastrój i kłopoty ze snem.

Obniżenie poziomu dopaminy, innego jeszcze neurotransmitera, również przyczynia się do zwiększonej wrażliwości na ból.

Odwrotnie niż to się dzieje z serotoniną, obniżenie poziomu hor­monu noradrenaliny w komórkach ciała powoduje wzrost odporno­ści na ból. Stan odprężenia sprzyja spadkowi poziomu noradrenali­ny, co tłumaczy, dlaczego relaksacja jest jedną ze skuteczniejszych metod kontroli bólu. Zagadnienie to również będziemy omawiać do­kładniej nieco później.

Tych parę zaledwie przykładów wyraźnie pokazuje, jak dużą ro­lę w procesie bólu odgrywają produkowane przez organizm związki chemiczne. Jest bardzo prawdopodobne, że zespół przewlekłego bó­lu, jak i towarzyszące mu stany emocjonalne i zachowania, są wła­śnie zależne od poziomów i skomplikowanych wzajemnych oddziały­wań tych związków chemicznych.

Zależność ta jest bowiem dwukierunkowa. Znaczy to, że zmiany w poziomie neurochemicznych związków oraz ich wzajemnych kom­binacji powodują zmiany w emocjonalnym i fizycznym stanie jed­nostki. I odwrotnie, zmiany w stanach emocjonalnych i zmiany za­chowań mogą mieć modyfikujący wpływ na chemiczną równowagę organizmu. Ta ważna zasada tkwi u podstaw kontroli, jaką możesz uzyskać nad swoim przewlekłym bólem poprzez systematyczne wprowadzanie zmian w swoim myśleniu i zachowaniu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.