Przewlekły ból i emocje

Miniony dzień nie był łatwy. Ból, który przez ostatnich parę tygo­dni mniej ci dokuczał, od dwóch dni znów stał się nie do wytrzyma­nia. Twoja nadzieja, że może jednak powrócisz w miarę szybko do zdrowia, rozwiała się i znowu poczułeś narastające w tobie przygnę­bienie i lęk przed przyszłością. Rozbudzony ostrym bólem, spowo­dowanym zbyt gwałtowną zmianą pozycji, leżysz, obserwując wska­zówki zegara wolno zbliżające się do czwartej rano. Próbujesz ponownie zasnąć, z powodu nasilającego się bólu trudno jest ci jed­nak znaleźć wygodną pozycję. Wszyscy w domu śpią, tak że nawet nie masz do kogo się odezwać. W ciągu ostatnich 24 godzin wziąłeś już wystarczającą ilość tabletek przeciwbólowych bez wyraźnej ulgi. Czujesz narastającą w sobie frustrację i złość, która z wolna za­mienia się w stan rezygnacji i zwątpienia. Powoli wygrzebujesz się z łóżka i udajesz do innej części domu, gdzie w samotności będziesz się starał zaradzić jakoś swemu cierpieniu.

Nie ma wątpliwości, że taki atak nasilonego bólu czyni spusto­szenie w twoich emocjach. Co gorsza, nie jest on czymś wyjątko­wym. W ciągu minionych paru miesięcy kilkakrotnie już nadzieja twoja wzrastała, aby po jakimś czasie znów przygasnąć. Jak takie emocjonalne spustoszenie wpływa na twój ból? W tym rozdziale przyjrzymy się związkowi między emocjami a przewlekłym bólem i zastanowimy się, jak ten związek możesz usprawnić, aby mieć lep­szą kontrolę nad bólem. Zobaczmy najpierw, jak niewłaściwa, emo­cjonalna reakcja może przyczynić się do zwiększenia dolegliwości.

Negatywne stany emocjonalne, których doświadczasz, są bez wątpienia konsekwencją twojego przewlekłego bólu. Są one, nieste­ty, też jego przyczyną. Bardzo łatwo możesz wpaść w destrukcyjne błędne koło, w którym negatywne myślenie i emocje zwiększają od­czuwany przez ciebie ból, a ten z kolei prowadzi do jeszcze bardziej negatywnych myśli.

W wypadku ostrego bólu najczęściej doznawaną emocją jest lęk, który z czasem może zamienić się w strach, a nawet panikę. A to dla­tego, że nagłe pojawienie się bólu może oznaczać poważną i niekie­dy zagrażającą życiu chorobę. Nagły i przeszywający ból w klatce piersiowej może sygnalizować atak serca. Kiedy indziej silny ból, będący skutkiem odniesionego w wypadku uszkodzenia, kojarzyć się będzie pacjentowi z urazem potencjalnie prowadzącym do stałe­go kalectwa. Bardzo emocjonalnie na taki ból będą reagować zwłaszcza ci, którzy przedtem doświadczyli podobnych problemów, lub tacy, którzy wiedzą, że mogą do tego być skłonni, podobnie jak pacjent opisany w rozdziale poprzednim.

Kiedy mamy do czynienia z przewlekłym bólem, doświadczane emocje są z reguły inne i na ogół mniej intensywne. Również i w tym wypadku występują lęk i strach, chociaż największy pro­blem stanowi depresja. Inne emocje ujawniające się u ludzi cier­piących na przewlekły ból to gniew, frustracja oraz, w ekstremal­nych przypadkach, zwątpienie i utrata nadziei, mogące popchnąć pacjenta do jedynego, jak mu się wydaje, wyjścia, jakim jest ode­branie sobie życia. Ludzie z przewlekłym bólem nie obawiają się, że mogą umrzeć, czują natomiast lęk na myśl o tym, jak sobie pora­dzą w sytuacji obecnej i w przyszłości. Obawa, czy będą umieli so­bie poradzić z nasilającym się bólem, towarzyszy im stale. Pełne lę­ku są pytania, jakie pacjent zadaje sobie na temat przyszłości: ?Czy jeszcze kiedykolwiek będę mógł pracować? Jak przetrwamy finan­sowo? Co zrobię, jeśli moja sytuacja się pogorszy?”. Im dłużej ból trwa, tym większe powstaje w nim zwątpienie, czy kiedykolwiek jeszcze będzie mógł prowadzić normalne życie, takie jak przedtem. Tego rodzaju stany emocjonalne, jeśli utrzymują się przez dłuższy czas, wzmacniają to zwątpienie, które w końcu może stać się samo- sprawdzającą się przepowiednią.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.