Obniżanie dawki

Kiedy twój ból się unormował, to znaczy nie odczuwasz gwałtow­nych zmian w jego natężeniu, możesz zacząć stopniowo zmniejszać ilość zażywanego lekarstwa. I znów będziesz dokonywał tego w spo­sób wolny i systematyczny, stosując przy tym zasadę ?małych kro­ków”, która jak pamiętasz z rozdziału 5., była przydatna do zwięk­szenia poziomu aktywności fizycznej. Tak więc twój wyjściowy poziom 6 tabletek będzie według tej zasady zmniejszony do pięciu i pół przez podzielenie jednej na dwie połowy. Po tygodniu zażywa­nia tej zmniejszonej dawki możesz spróbować obniżyć ją do pięciu tabletek dziennie. A w następnym tygodniu do czterech i pół. W ta­ki to sposób będziesz kontynuował stopniowe zmniejszanie dawki aż do całkowitego wyeliminowania leków. Ludzie różnią się pomię­dzy sobą poziomem bólu i zdolnością do jego tolerancji, nie ma więc ścisłej reguły na to, jak szybko redukcja taka powinna być przeprowadzona. Jeśli dojdziesz do wniosku, że dla ciebie obniże­nie dziennej dawki o połowę tabletki w okresie tygodnia jest zbyt gwałtowne, spróbuj brać mniejszą ilość przez dwa tygodnie, zanim dokonasz następnej redukcji. Nie zniechęcaj się jednak, nawet jeśli proces ten zabierze więcej czasu, niżbyś sobie tego życzył. Twój ból i próby kontrolowania go za pomocą leków trwają od tak dawna, że nie jest rzeczą łatwą nauczyć się opanowywać go bez leków w ciągu paru krótkich tygodni. Lepiej więc, żeby opisany proces zajął ci na­wet parę miesięcy, niż żebyś starał się dokonać tego szybko i poniósł porażkę, czego rezultatem może być jedynie jeszcze większe poczu­cie winy i zawodu.

Dokonując tego w sposób systematyczny i powolny, możesz nie obawiać się, że doznasz jakichś niepożądanych skutków redukcji czy nawrotu bólu. Pamiętaj jednak, aby nie ulec pokusie powrotu do większej dawki, kiedy już ją zmniejszyłeś, choćby wydawało ci się, że nie zdołasz wytrwać. Staraj się stosować, jak poprzednio wspomniałem, alternatywne metody kontroli bólu, które do tej po­ry poznałeś. Zwiększenie dawki niesie ze sobą ryzyko ponownego wzmocnienia związku pomiędzy braniem leków a obniżaniem się poziomu bólu. A to oznacza, że to twój ból rządzi tobą i twoim zacho­waniem, a nie odwrotnie.

Pacjenci z przewlekłym bólem, którzy stosowali tę metodę przed tobą, poświadczają jej wielką skuteczność. Przesadą byłoby jednak twierdzić, że każdy jest zdolny do całkowitego wyeliminowania le­ków przeciwbólowych. W przypadku pewnych chorób, takich na przykład jak reumatoidalne zapalenie stawów, jest to nawet nie­wskazane. Wierzę jednak, na podstawie doświadczeń moich pacjen­tów, że każdy będzie zdolny przynajmniej do zmniejszenia zażywa­nej dawki. Byłby to wielki sukces, wiemy bowiem, jak szkodliwe jest długotrwałe zażywanie leków. Jeśli więc nie potrafisz wyeliminować leków przeciwbólowych całkowicie, to przynajmniej pamiętaj, aby zażywać je według opisanej tutaj zasady, czyli w ściśle ustalonych godzinach. Pozwoli ci to na odzyskanie przynajmniej częściowej kon­troli nad bólem. Muszę znów jednak podkreślić, że idealnym celem powinno być całkowite wyeliminowanie leków.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.