Próby uśmierzenia bólu za pomocą leków

Moment, kiedy pacjent sięga po tabletkę, dyktowany jest z regu­ły poziomem bólu, jaki odczuwa. Bywa, że stara się on przetrzymać ból i dopiero kiedy ból staje się tak silny, że pacjent nie jest w stanie więcej wytrzymać albo wydaje mu się, że za chwilę moment taki na­stąpi, sięga on po lekarstwo. Pytany, dlaczego tak właśnie postępuje, twierdzi stanowczo, że w gruncie rzeczy nie chce brać leków i dlate­go próbuje wytrzymać bez nich jak najdłużej. W jego mniemaniu za­żywanie leków jest przyznaniem się do porażki w walce z bólem. Jak wkrótce się o tym przekonamy, branie leków wtedy, kiedy ból staje się nie do zniesienia, jest bardzo niewłaściwym i paradoksalnie przy­noszącym więcej szkód niż korzyści podejściem.

Ludzie, którzy nie chcą kontynuować zażywania leków, nierzad­ko podejmują zaiste desperacki krok i z dnia na dzień odstawiają je. Niektórym może się to nawet udać i właściwie uwolnienie się od lekarstw powinno być celem nadrzędnym.

U większości jednak takie gwałtowne odrzucenie lekarstw, do których organizm przez długi czas przyzwyczaił się, prowadzić może do bardzo nieprzyjemnych skutków. Często takie rozwiązanie powo­duje nawrót bólu o większym natężeniu niż przedtem. Ból staje się bezlitosny i pacjent bardzo szybko zmuszony jest powrócić do bra­nia przeciwbólowego środka. Zastosowanie takiej metody to tak, jakbyś zaniechał chodzenia o kuli zaraz na drugi dzień po złamaniu nogi. Niewątpliwie obciążenie kończyny, zanim się złamanie zagoi, zakończy się gwałtownym bólem, który szybko udowodni ci lekko­myślność takiego podejścia. Nie należy jednak rozpaczać. Nawet je­żeli zażywałeś środki przeciwbólowe przez długi czas, nie znaczy, że już nigdy się z nimi nie rozstaniesz. Można uwolnić się od leków bez względu na to, jak długo je brałeś. Zalecałbym jednak, aby było to przeprowadzone w stopniowy i kontrolowany sposób. Na ogół spro­wadza się to do redukcji dawki przez taki okres, który zmniejszy prawdopodobieństwo wzrostu bólu i nieprzyjemnych skutków nie­pożądanych. W czasie kiedy proces takiej redukcji następuje, jest rzeczą szalenie istotną, aby nie ulec pokusie uzyskania szybkiej ulgi, ale w razie nasilającego się bólu starać się zastąpić lek inną metodą kontroli, taką na przykład jak relaksacja.

Przedmiotem tego rozdziału nie jest jednak omawianie długiej listy leków i ich potencjalnie szkodliwych działań. Po pierwsze, Usta taka zmienia się ustawicznie, stale bowiem pojawiają się na rynku nowe leki. A po drugie, aby w sposób wyczerpujący przedstawić za­gadnienie bólu i leków, potrzeba by chyba było osobnej książki. Chciałbym się natomiast skupić na fakcie, że terapia przewlekłego bólu nie musi się obracać wokół potencjalnie szkodliwych lekarstw. Istnieje bowiem alternatywne podejście.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.