Przewlekły ból jako forma stresu

Wszyscy potrzebujemy pewnego poziomu pobudzenia, aby móc wykonywać codzienne czynności i osiągać zamierzone cele. Bez tego mechanizmu stresu nawet wstanie rano z łóżka mogłoby się okazać czynnością nie do wykonania.

Problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy poziom stresu – i w efekcie stan aktywacji organizmu – jest większy od tego, który potrzebny jest do optymalnego funkcjonowania. Kiedy twoje ciało znajduje się w takim ciągłym stanie gotowości, po jakimś czasie mo­że dojść do wyczerpania jego zasobów, a w końcu do uszkodzenia całego systemu.

Wyobraź sobie, że jeździsz samochodem z pedałem gazu cały czas wciśniętym do deski i silnikiem wyjącym na najwyższych obro­tach. Nietrudno sobie wyobrazić, że po niedługim czasie silnik się zatrze i jazda się skończy.

Podobna sytuacja może nastąpić, kiedy twój organizm na skutek ciągłego obciążenia nie ma szansy na odpoczynek i powrót do stanu równowagi. Takie trwające latami obciążenie prowadzić może do licznych zaburzeń i chorób, tak że w końcu twoje ciało odmówi po­słuszeństwa. Wspomniany już Hans Seyle w swoich badaniach od­krył zdecydowaną zależność pomiędzy wymaganiami stawianymi nam przez codzienne życie i chorobami. Obecnie szacuje się, że co najmniej 80% wszystkich chorób związanych jest ze stresem. Istnie­je również ogólne przekonanie, że stan prawie wszystkich chorób pogarsza się w warunkach ciągłego stresu.

Nie może być też żadnej wątpliwości, że istnieje ścisła zależność pomiędzy stresem i przewlekłym bólem. Kiedy obawiasz się, że w każdej chwili może nastąpić atak bólu, któremu nie potrafisz za­radzić, znajdujesz się w stanie ciągłego zagrożenia. W oczekiwaniu na ból, podobnie jak w oczekiwaniu każdego innego niebezpie­czeństwa, chowasz głowę w ramiona, zaciskasz zęby, wstrzymujesz oddech. Rezultatem takiej obronnej postawy jest zwiększenie ogólnego napięcia w twoim ciele, co jedynie przyczynia się do jesz­cze większego bólu. Również emocje, których w tym momencie do­znajesz, takie jak lęk, przygnębienie, złość, powodują dodatkowy wzrost napięcia w mięśniach. Napięcie to zwiększa ból w regionach ciała, które ze względu na wcześniejsze uszkodzenia są szczególnie na niego podatne. Badania wykazały, że ludzie, którzy są ciągle ze­stresowani, mają niższy poziom endorfin, które, jak wiemy z wcze­śniejszego rozdziału, są związkiem chemicznym redukującym ból. Jedną z reakcji organizmu w czasie stresu jest uwalnianie tych związków w systemie. Jednak w razie przewlekłego albo zbyt silne­go stresu substancje te zużywane są zbyt szybko, tak że organizm nie nadąża z ich produkcją. W rezultacie twoja zdolność do walki ze stresem, jakim jest nowy atak bólu albo wzrost bólu już istnieją­cego, jest znacznie obniżona. Złe wiadomości na tym się jednak nie kończą. Badania nad stresem zidentyfikowały również inną sub­stancję produkowaną w stresowych sytuacjach. Substancja ta to bardzo silny hormon – kortyzol. Im dłużej trwa stresowy stan po­budzenia organizmu, tym więcej znajduje się jej w organizmie. Kortyzol nazywany jest hormonem stresu i jego podwyższony po­ziom może mieć tragiczne skutki dla zdrowia. Powoduje on przede wszystkim osłabienie systemu immunologicznego, odpowiedzialne­go za obronę organizmu przed najróżniejszego typu infekcjami i chorobami. Utrzymywanie się przez długi czas podwyższonego po­ziomu kortyzolu prowadzić może do zniszczenia komórek w każdym prawie organie i układzie ciała i znacznie osłabić zdolność do wal­ki z bólem.

Skoro uświadomiłeś sobie, jak bardzo negatywny wpływ może mieć długotrwały stres na stan twojego zdrowia, przejdziemy do te­go, co możesz zrobić, aby się przed tym wpływem uchronić. Przede wszystkim ważna jest odpowiednia postawa. U tych ludzi, którzy po­trafią spojrzeć na stresową sytuację jako na wyzwanie, wytwarza się poczucie kontroli, pozwalające na podjęcie kroków zmierzają­cych do pokonania przeciwności. Trudność polega na tym, że cier­piący na przewlekły ból z reguły tracą kontrolę nad swoim życiem i dlatego w okresie nasilonych dolegliwości często reagują postawą rezygnacji i zwątpienia. Nie jest bowiem łatwo prowadzić skuteczną walkę z przeciwnikiem, który atakuje podstępnie przez całe miesią­ce albo lata. Pierwszą więc rzeczą, jaką musisz wykonać, aby pro­wadzić skuteczną walkę ze stresem przewlekłego bólu, jest zidenty­fikowanie i wyeliminowanie zachowań i sytuacji prowadzących do niego. Jeśli pozwolisz bowiem, aby stres atakował cię w sposób nie­kontrolowany i bez przerwy, to wcześniej czy później nawet poje­dynczy napad bólu może stać się przysłowiową kroplą przepełnia­jącą czarę, czyniąc cię niezdolnym do jakiejkolwiek dalszej walki. Aby więc przerwać to błędne koło bólu, szkodliwego stresu w reak­cji na ból, zwiększonego bólu i jeszcze większego stresu, musisz umieć odzyskać kontrolę nad własnym życiem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.