Autohipnoza

Różnice pomiędzy technikami wizualizacyjnymi i autohipnozą nie są wyraźnie określone i nie poświęcimy wiele czasu na dokładne ich analizowanie. Krótko mówiąc, hipnoza wydaje się znacznie głęb­szą formą relaksacji niż ta, której doświadczasz, stosując techniki wizualizacyjne. W czasie takiego stanu relaksacji twoja uwaga jest bardzo wyostrzona i skupiona na szczególnym aspekcie rzeczywisto­ści. Poza tym w hipnozie, zarówno w trakcie, jak też po jej zakończe­niu, jest obecny element sugestii, który nie występuje w technikach wizualizacyjnych. Autohipnoza nie jest niczym innym jak hipnozą, którą stosujesz samodzielnie, kontrolując jej przebieg na każdym etapie. Jest umiejętnością, która, podobnie jak omawiane powyżej techniki wizualizacyjne, może być opanowana prawie przez każde­go, pod warunkiem, że będzie praktykowana regularnie.

Na pewno niejednokrotnie doświadczałeś hipnozy, nawet o tym nie wiedząc. Często używamy sformułowań typu: ?byłem jak w tran­sie”, ?on się zachowywał, jakby był nieprzytomny”. To właśnie stan charakterystyczny dla hipnozy. Przypomnij sobie białe pasy na szo­sie, które w niepojęty sposób przyciągały twój wzrok podczas dłu­giej jazdy samochodem. Albo kiedy z zapartym tchem i w komplet­nym bezruchu śledziłeś film, zupełnie przy tym tracąc poczucie czasu. Były to okoliczności wprowadzające cię w trans, który jest stanem głębokiej relaksacji. Nawet wyglądanie przez okno lub my­ślenie o ?niebieskich migdałach” wprowadzić cię może w stan lek­kiego hipnotycznego transu. W każdej z tych sytuacji byłeś całkowi­cie pogrążony w swoich myślach, tak że na jakiś czas zupełnie przestałeś zwracać uwagę na to, co się dzieje w twoim otoczeniu. Gdy już nauczysz się pogłębiać te stany, będziesz je mógł wykorzy­stać w terapii do zwiększenia kontroli nad bólem, tak jak to robiłeś z wizualizacją. Pamiętaj jednak, że autohipnoza nie wyleczy twoje­go bólu ani też nie sprawi, że zniknie on na dobre. Może ci nato­miast na dłuższy czas przynieść ulgę. Jak inne przedstawiane tutaj strategie, również autohipnoza jest najskuteczniejsza, kiedy stano­wi część wielowymiarowego programu zwalczania bólu.

Przedstawię teraz jedną z bardziej znanych hipnotycznych tech­nik, polegającą na wywołaniu uczucia zdrętwienia w jednej dłoni. Pierwszym krokiem będzie wywołanie stanu transu, czyli głębokiej relaksacji. Niektórym osobom może się nie udać osiągnąć relaksa­cji na tyle głębokiej, żeby wywołać w ręku stan znieczulenia. Każdy jednak bez wyjątku może dojść do etapu, na którym poczuje się przyjemnie i całkowicie odprężony.

Znamy wiele różnych sposobów osiągnięcia stanu transu. Roz­pocznij od zrelaksowania się. Połóż się albo usiądź w wygodnej po­zycji, weź parę głębokich oddechów, a następnie zastosuj tę techni­kę relaksacji, która w twoim wypadku jest najskuteczniejsza. Im głębszą relaksację uzyskasz, tym bardziej będziesz podatny na da­wane sobie sugestie. Im bardziej będziesz podatny na sugestie, tym lepiej będziesz mógł zmienić poziom odczuwanego bólu. Wizualiza­cja jest oczywiście jednym z elementów hipnozy. Kiedy wyobrażasz sobie określoną scenę, dajesz sobie jednocześnie sugestie mające na celu zmniejszenie bólu. Gdy już osiągniesz głęboką relaksację, wyobraź sobie, że siedzisz w wygodnym fotelu. Obok ciebie znajdu­je się wiaderko z bardzo silnym środkiem znieczulającym (może to być nowokaina pozwalająca na miejscowe znieczulenie, na przy­kład w czasie wizyty u dentysty), który wchłaniany jest przez skó­rę. Powoli zanurzasz dłoń w wiaderku i czujesz, jak stopniowo tra­cisz w niej czucie. Po krótkim czasie ręka twoja jest zupełnie bez czucia, zupełnie zdrętwiała, tak jak twoje dziąsła, wargi i policzki w czasie zabiegów dentystycznych. Wyjmij teraz rękę z wiaderka i przyłóż ją do bolącego miejsca. Czujesz, jak środek znieczulający powoli sączy się z twojej dłoni do tego miejsca, które po krótkim czasie staje się również bez czucia. Twój ból, do niedawna tak do­kuczliwy, stopniowo zanika i po chwili w ogóle go nie odczuwasz. Pozostań w stanie głębokiej relaksacji przez następnych parę chwil, obserwując uczucie ulgi, jakiej doznałeś. Staraj się utrwalić w pamięci to uczucie. Powiedz sobie następnie, że za każdym ra­zem, kiedy poczujesz ból, wystarczy, że przyłożysz tę dłoń do bolą­cego miejsca, i ból zniknie…

W przyszłości, kiedy doznasz jakiegoś bólu, powtórz ten proces w umyśle. Z czasem, gdy nabierzesz wprawy w tej technice, będziesz musiał tylko przyłożyć tę samą dłoń do bolącego miejsca, a ból rap­townie się zmniejszy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.