Przetworzenie reakcji na ból

W trzeciej strategii będziesz zwracał uwagę na fizyczne wyobra­żenia bólu, jakie spontanicznie pojawiają się w twoim umyśle w re­akcji na niego. W czasie wyjątkowo silnego bólu głowy możesz użyć do jego opisu na przykład takiego sformułowania: ?czuję się, jak­bym miał głowę ściśniętą w imadle”. Innym razem, określając ból w plecach, możesz powiedzieć: ?to tak jakby mi ktoś przykładał roz­palone żelazko do pleców”. Ból w dłoni może być opisywany: ?jakby mi ktoś w nią igły wbijał”. Porównywanie bólu do fizycznych do­znań jest zwykle naszą nieświadomą próbą opisu tego zjawiska na użytek nas samych i innych. W końcu bólu nie da się zobaczyć, gdyż nie posiada on fizycznej formy, i takie sformułowania są próbą nadania mu fizycznych cech. Tego typu obrazy, spontanicznie poja­wiające się w umyśle, są zdolne nasilić odczuwany przez ciebie ból. Pamiętaj, że umysł ma zdolność reagowania na zdarzenia fikcyjne w taki sam sposób jak na te, które dzieją się naprawdę. Wiadomo, jak silny może być ból powodowany imadłem zaciskającym się na głowie. Jeśli więc będziesz sobie mówił, że to ci się właśnie przyda­rzyło, to odczuwana przez ciebie dolegliwość będzie odpowiednio bolesna.

Kiedy zauważysz, że używasz tego typu obrazowych określeń, po­staraj się je zmodyfikować tak, aby zmniejszyć intensywność bólu lub zmienić bodźce bólowe na takie, które staną się nawet przyjemne.

Zrelaksuj się na tyle, na ile pozwoli ci ból, a następnie wyobraź sobie, że stopniowo odkręcasz szczęki imadła, zmniejszając ucisk na twoje skronie. Albo że wyłączasz żelazko z kontaktu: w miarę jak ono stygnie, twój ból się uśmierza. Po pewnym czasie zamiast bólu będziesz odczuwał jedynie przyjemne ciepło. Natomiast igły wbite w twoją dłoń mogą się powoli zamienić w igły używane w akupunk­turze, która, jak wiadomo, przyczynia się do zmniejszania bólu, a nie jego wzrostu.

Myślę, że ogólna zasada stosowania tej strategii stała się jasna. Podsumowując, najpierw rozpoznajesz spontanicznie pojawiające się obrazy odczuwanego bólu, a następnie próbujesz je kontrolować, czego efektem może być znaczna redukcja bólu. Spróbuj też, przy następnym ataku bólu, używać innych, mniej dramatycznych opisów. Możesz, na przykład, powiedzieć, że jest on kłujący, zamiast używać słowa: przeszywający, które brzmi o wiele groźniej. Kiedy chcesz po­informować kogoś o natężeniu bólu, możesz po prostu umieścić go na znanej ci 10-stopniowej skali. Stanie się on zobiektywizowany, po­zbawiony emocjonalnego zabarwienia i dzięki temu słabszy. Jak wi­dzisz, możliwości tej techniki są ograniczone jedynie ilością czasu, jaką możesz jej poświęcić, i zasobem twojej wyobraźni.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.