Igły i zastrzyki

Operacje nie są jedynymi inwazyjnymi metodami stosowanymi do kontroli bólu. Nakłuwanie pacjenta różnymi igłami w celu kon­trolowania albo zlikwidowania dolegliwości jest jeszcze inną formą terapii stosowanej przez wiele specjalności. Najbardziej znaną w do­bie obecnej metodą nakłuwania jest akupunktura, opierająca się na starożytnej chińskiej teorii głoszącej, że choroby wynikają z nad­miernego kumulowania się energii w ciele. Tego typu wyjaśnienie było zbyt mało naukowe dla potrzeb zachodniej medycyny i żadna chyba terapia nie wywołała początkowo tylu kontrowersji, ile aku­punktura. Technika ta polega na wbijaniu bardzo cienkich igieł pod skórę w określonych miejscach ciała, co ma spowodować wolny prze­pływ zablokowanej energii. Bardziej współczesne hipotezy sugerują, że igły drażnią nerwy sensoryczne, które z kolei aktywują mózg do wydzielania endorfin. Tak więc akupunktura nie posiada bezpośred­niego wpływu na system bólowy, ale raczej uruchamia naturalny me­chanizm uśmierzania bólu. Przeprowadzone badania wykazały fak­tycznie zwiększony poziom endorfin w płynie mózgowo-kręgowym u pacjentów zaraz po otrzymaniu tego zabiegu. Takie wyjaśnienie ła­twiejsze było do zaakceptowania przez współczesną medycynę i w ostatnich latach technika ta zyskuje coraz większą popularność.

Inne jednak badania wykazały krótkotrwałość doznawanej ulgi, a u niektórych pacjentów stwierdzono brak jakiejkolwiek zmiany w natężeniu bólu. Pacjenci z przewlekłym bólem, u których nastąpi­ła poprawa, często zostają zagorzałymi zwolennikami tej metody. I w ten sposób stają się pasywnymi odbiorcami leczenia, nie mając aktywnego wpływu na jego przebieg. Jak już wiemy, taka postawa nie sprzyja zwalczaniu przewlekłego bólu. Niemniej jednak jest to metoda, która na krótką metę może przynieść zdecydowaną ulgę i warto ją wypróbować. Znane są nawet przypadki, w których aku­punktura doprowadziła do całkowitego wyeliminowania bólu. Przy­puszczalnie u pacjentów tych długotrwałe stosowanie tej metody do­prowadziło do przeprogramowania systemu bólu. Obecnie panuje opinia, że trzeba przeprowadzić więcej kontrolnych badań, aby do­kładnie zidentyfikować, na jaki ból i u jakich pacjentów ta metoda może być skuteczna.

Jedni terapeuci stosujący akupunkturę po wprowadzeniu igieł przepuszczają przez nie prąd o niewielkim napięciu, co czyni tę tech­nikę podobną do przezskórnego elektrycznego stymulowania nerwów omawianego nieco dalej. Drudzy kręcą igłami po umiejscowieniu ich w określonych punktach ciała, inni jeszcze zanurzają igły w specjal­nym ziołowym preparacie, zanim zostaną one wprowadzone pod skórę.

Dla tych, którzy boją się ukłucia (o dziwo, więcej mężczyzn niż kobiet), dostępna jest akupunktura laserowa, która zależnie od punktu widzenia jest równie skuteczna lub równie bezużyteczna jak odmiana klasyczna. Laserowa odmiana ma tę przewagę nad tra­dycyjną, że nie używa się w niej igieł, eliminując tym samym ryzyko infekcji. Niezależnie od tego, jaką odmianę zdecydujesz się na so­bie wypróbować, zalecałbym, abyś korzystał z usług licencjonowa­nych i doświadczonych specjalistów.

Inna metoda wykorzystująca igły to lokalne wstrzykiwanie środ­ka znieczulającego w obszar objęty bólem. Takie leczenie powszech­nie stosuje się u pacjentów z silnym bólem krzyża. Tego typu meto­da może przynieść, przynajmniej na krótko, naprawdę zadziwiające efekty u pacjentów cierpiących na niektóre schorzenia neurologicz­ne lub mięśniowo-kostne. Zabieg taki nie rozwiązuje problemu na stałe i musi być co jakiś czas powtarzany. U wielu pacjentów podda­jących się mu regularnie wytwarza się swoistego rodzaju uzależnie­nie od zastrzyków. Jeśli otrzymywanie takich zastrzyków przez dłu­gi czas skutkowało u ciebie jedynie krótkim ustąpieniem bólu, wydaje mi się, że powinieneś tę terapię przerwać. Tracisz bowiem czas i zaniedbujesz metody, w których mógłbyś aktywnie i w bar­dziej systematyczny sposób zaatakować problem bólu.

Niektórzy pacjenci otrzymują zastrzyki z kortyzonu będącego hormonalnym steroidem posiadającym potężne przeciwzapalne wła­ściwości i skutecznie uśmierzającym ból spowodowany stanami zapal­nymi. Trzeba jednak stosować tę terapię bardzo ostrożnie i umiarko­wanie. Brany przez dłuższy czas, kortyzon prowadzić może, jak każdy steroid, do poważnych działań niepożądanych, między innymi powo­duje on destrukcję stawów i mięśni, do których jest wstrzykiwany.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.