Jesteś właścicielem swojego bólu

Tak więc twoim problemem jest konieczność znoszenia bólu. Wiesz też pewnie, że ból może nie zniknąć całkowicie z twojego ży­cia. Zrozumienie tego jest sprawą podstawową, zanim bowiem bę­dziesz mógł cokolwiek zrobić w walce z bólem, musisz zaakceptować jego istnienie i przejąć za niego odpowiedzialność. W pewnym sen­sie musisz zgodzić się na jego obecność w twoim życiu. Czy oznacza to więc, że powinieneś poddać się i nie zadawać sobie trudu, skoro i tak nie możesz oczekiwać poprawy? Niezupełnie.

Nie jest łatwo zaakceptować istnienie bólu, a jeszcze trudniej być za niego odpowiedzialnym. Odczuwając bowiem ból, możesz pra­wie odruchowo winić innych za swoje cierpienie. Możesz na przykład uważać, iż lekarze cię zawiedli, ponieważ nie potrafili znaleźć jego źródła i go zlikwidować, a nawet nie zrobili nic, abyś mógł się lepiej poczuć. Możesz też obarczać odpowiedzialnością osoby ci bliskie, w twoim bowiem mniemaniu niewystarczająco ci pomagają albo za mało okazują współczucia i zrozumienia dla twojego stanu. Czasami możesz też winić społeczeństwo za stworzenie warunków sprzyjają­cych powstawaniu twojego bólu albo za utrudnianie ci znalezienia właściwej pomocy. Jest rzeczą zrozumiałą, że w takim razie będziesz czuł się zły, rozgoryczony i sfrustrowany z powodu wszystkich nega­tywnych zmian, jakie zachodzą w twoim życiu na skutek cierpienia.

Tego typu emocje łatwo prowadzą do negowania własnej odpo­wiedzialności za ból i przyjęcia postawy oczekiwania, że to inni po­winni pomóc ci się od niego uwolnić. I rzeczywiście, wielu pacjen­tów nie wykazuje żadnej inicjatywy, oczekując od innych, że usuną ich ból i przywrócą im życie, jakie wiedli poprzednio. Ludzie ci tak bardzo skupieni są na tym, co utracili, że zupełnie nie dostrzegają możliwości, jakie oferuje im teraźniejszość. Powracanie do przeszło­ści jest pomocne jedynie wówczas, jeśli umiemy przyjrzeć się po­pełnianym błędom i unikać popełniania ich w przyszłości. Zasadni­czo jednak uwaga twoja powinna być skupiona na chwili obecnej, ponieważ jedynie w teraźniejszości będziesz mógł dokonać zmian pozwalających na zlikwidowanie skutków przeszłości.

Zespół bólu ma to do siebie, że jeśli próbujesz pozbyć się odpo­wiedzialności za swoją dolegliwość, to jedynie przedłużasz poczucie odczuwanej bezsilności i braku kontroli nad nią. Ból przewlekły mo­że pozostać twoim doświadczeniem przez dłuższy czas i dlatego przejęcie odpowiedzialności za życie z nim może być pierwszym krokiem w kierunku odzyskania kontroli nad własnym losem. Tylko wtedy, kiedy walka z bólem będzie twoim problemem, twoją walką, masz szansę na zwycięstwo. Lekarze, rodzina, znajomi i społeczeń­stwo jako całość mogą dać ci wsparcie i służyć potrzebną ci wiedzą, ale jak to wsparcie i tę wiedzę wykorzystasz, zależy od ciebie, i nikt nie może cię nakłonić, abyś robił cokolwiek wbrew swojej woli.

W tym momencie możesz zaprotestować: ?No pięknie, nie dosyć, że cierpię, to jeszcze mnie za to obwiniają. Słyszę to już od dłuższe­go czasu. I bez tego czuję się wystarczająco winny i do niczego”. Ob­winianie cię nie jest moją intencją. Wiem, jak paraliżujące jest po­czucie winy. Zwątpienie i brak wiary we własne siły powodują reakcję poddania się i niechęć do wszelkiej zmiany. Zaakceptowa­nie natomiast faktu, że ty sam jesteś wyłącznym właścicielem bólu, sprawi, że będziesz cenił siebie na tyle, aby spróbować coś w swojej sytuacji zmienić. Pozostaje oczywiście pytanie, w jakim zakresie po­siadasz kontrolę nad leczeniem. Pomyśl: kiedy przyznasz, że cierpisz na przewlekły ból i zdecydujesz się temu zaradzić, na przykład na­uczyć się go kontrolować, nie będziesz się czuł jedynie jego bierną ofiarą. Trafnie ujął to jeden z pacjentów, mówiąc: ?Kiedy siedzę, od­czuwam ból, kiedy chodzę, również go odczuwam. Idąc, mogę jed­nak przynajmniej dokądkolwiek dojść”.

Kiedy już przejąłeś odpowiedzialność za to, co czujesz, możesz uczy­nić następny krok w kierunku podjęcia aktywnego życia bez względu na ograniczenia. Polegać on będzie na dokładnym przeanalizowaniu tego, co utrzymuje i przedłuża twój ból, czyli przyjrzeniu się jego przy­czynom. A następnie, w świetle uzyskanych z tej analizy informacji, powinieneś dokonać oceny celów, jakie chcesz w przyszłości osiągnąć.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.