Rozpoznawanie czynników bólotwórczych

Tak więc teraz skupisz się na przyjrzeniu temu wszystkiemu, co pomimo usilnych starań lekarzy i twoich własnych sprawia, że ból twój się przedłuża. Nikt nie może zrobić tego za ciebie, ty sam bo­wiem najlepiej wiesz, co powoduje nasilenie twoich dolegliwości. W tym celu konieczne będzie dokonywanie pomiaru poziomu twoje­go bólu w różnych okresach dnia i w różnych sytuacjach. Będziesz to robił przy użyciu specjalnie skonstruowanego narzędzia pomiaru, tak zwanej skali bólu. Na skali tej 0 oznacza całkowity brak dolegli­wości, a 10 – najgorszy ból, jakiego kiedykolwiek doznałeś albo wy­obrażasz sobie, że mógłbyś doznać. Dla niektórych będzie to stłuczo­ny młotkiem palec, dla innych wydalanie kamieni nerkowych albo bóle porodowe.

W tej skali nie ma znaczenia, że różni ludzie mogą to samo zda­rzenie oceniać różnie pod względem intensywności bólu. Będą mieć różny próg percepcji bólu, czyli dla jednej osoby ból z powodu stłu­czenia palca młotkiem będzie określany jako znajdujący się na po­ziomie 10, podczas gdy dla innej będzie on miał jedynie wartość 5. W tym procesie ważne jest dopilnowanie, aby ta sama liczba użyta była do określenia poziomu dolegliwości spowodowanej danym wy­darzeniem. Będzie to stanowić jakby twój poziom wyjściowy, który pozwoli ci zaobserwować zmiany w natężeniu bólu przez kolejne dni.

0__ 1__ 2__ 3__ 4__ 5__ 6__ 7__ 8__ 9__ 10

Rys. 4. Skala pomiaru bólu

Przy stosowaniu tego rodzaju skali pomiaru bólu ważne jest uchwycenie różnicy pomiędzy progiem bólu, czyli najniższym pozio­mem bolesnej stymulacji, i tolerancją na ból, czyli najwyższym po­ziomem bólu, jaki można wytrzymać.

 

Czasami możesz doświadczać ciągłej dolegliwości, ale pozosta­jesz na nią obojętny, ponieważ akurat zaangażowany jesteś w wyko­nywanie jakiejś czynności. Nie będziesz zauważał bólu, jeśli nie za­czniesz o nim myśleć, gdyż twoja uwaga pochłonięta jest czymś innym. Można więc powiedzieć, że dolegliwość twoja znajduje się na poziomie podprogowym, obecna, ale niezauważalna. Kiedy jed­nak zwiększy się ona na tyle, że zaczniesz odczuwać ją jako ból, zna­czy to, że przekroczyła próg bólu. Ból może się stopniowo nasilać, aż dojdzie do punktu, kiedy całkowicie zaprzątnie twoją uwagę. W ta­kim momencie nie będziesz mógł wykonywać żadnej czynności i ca­łe twoje zachowanie będzie miało na celu znalezienie ulgi, jaką mo­że być, na przykład, zażycie tabletki przeciwbólowej. Taki poziom bólu określany jest jako tolerancja. Jest ona różna u różnych osób w zależności od całej gamy zmiennych.

Pomiędzy progiem percepcji bólu i progiem tolerancji, chociaż świadomość cierpienia ustawicznie wzrasta, możesz w miarę dobrze funkcjonować. Dopiero kiedy osiągnięty zostanie górny próg bólu, czyli tolerancja, twoje zachowanie będzie zaburzone.

Ludzie, którzy są w stanie odróżnić te dwa stany, mogą dużo pre­cyzyjniej przedstawić swój ból na skali i komunikować go lekarzom. Co więcej, mogą oni skuteczniej opisać swoją dolegliwość bez ucie­kania się do użycia takich negatywnych określeń bólu, jak: rozdzie­rający, przeszywający, nie do zniesienia itp. Używanie takich słow­nych sformułowań, jak zobaczymy później, powiększa jedynie wymiar bólu w ich wyobraźni i w efekcie prowadzi do wzrostu od­czuwanej przez nich dolegliwości.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.