Asertywność: sztuka mówienia ?nie”

Ludziom często wydaje się, że kiedy nie mają na coś ochoty, mo­gą wybrać jedno z dwóch rozwiązań. Potulnie, często ze szkodą dla siebie, zaakceptować swój los albo użyć bólu jako wymówki, co jak wiemy, na dłuższą metę jest równie szkodliwe. Nie należy się więc dziwić, że pacjenci z przewlekłym bólem często zachowują się bier­nie, okazują lęk przed odpowiedzialnością za swoje decyzje i rezy­gnują z własnych potrzeb, aby nie urazić innych.

Jako osoba walcząca z przewlekłym bólem na pewno wiele razy znalazłeś się w sytuacji, kiedy zdawałeś sobie sprawę, że musisz od­mówić zrobienia czegoś, co może zwiększyć twoją dolegliwość. Czy wywołało to w tobie poczucie winy? Czy myślałeś, że może jesteś gorszy od innych, ponieważ odmawiasz ze względu na ból? A może byłeś zły na tych, którzy wymagali od ciebie rzeczy dla ciebie nie­możliwych, kiedy powinni wiedzieć, że nie dasz rady tego zrobić? Może jednak w końcu mogłeś sobie pogratulować, bo mimo wszyst­ko powiedziałeś ?nie” i w ten sposób uniknąłeś potencjalnie szko­dliwych dla siebie skutków.

Jedna z pacjentek czuła się winna, ponieważ nie była w stanie zrywać się z łóżka każdego rana, aby przygotować dzieciom śniada­nie do szkoły. Odczuwała tak silne bóle w biodrach, że osiągnięciem było wstanie z łóżka, ale nie było mowy o trzymaniu w ręku noża i robieniu kanapek. Sądziła, że dzieci nie zrozumieją jej trudności, tak więc zamiast wprost powiedzieć o swoim problemie, czyniła im wyrzuty, że wszystko trzeba koło nich robić, pomimo że są już duże.

W podobnej sytuacji inna pacjentka zdała sobie sprawę, że wcze­sne wstawanie i poranna aktywność zwiększają jej ból do takiego stopnia, że nie jest ona w stanie nic robić przez większość dnia. Ja­sno widząc szkodliwość zmuszania się do tej czynności, postanowiła porozmawiać o tym z dziećmi; one zaś nie tylko zaczęły same przygo­towywać śniadanie, ale włączyły się do innych prac domowych.

Nie ma wątpliwości, że zachowanie pierwszej osoby było pasyw­ne. Druga natomiast dobrze wiedziała, czego chce. Czy różnice są dla ciebie oczywiste? Jeśli nie, to może powinieneś przeanalizować swoje zachowanie w sytuacjach, kiedy chciałeś powiedzieć ?nie”, ale z jakiegoś powodu nie zrobiłeś tego. Jaki miało to wpływ na twój ból?

Umiejętność komunikowania się z innymi w taki sposób, że mó­wisz otwarcie, czego chcesz, ma duży wpływ na to, jak skutecznie będziesz sobie radził ze swoim bólem.

Ludzie, którzy nie potrafią obstawać przy tym, czego chcą, z re­guły nie bardzo wierzą, że mają prawo wyrażać swoje życzenia, mieć własne opinie, i zwykle ulegają wpływom innych. Przyjrzyj się po­niższym sformułowaniom i zdecyduj, które w twoim wypadku są prawdziwe.

 

  1. Czy uważasz, że powinieneś zawsze słuchać tego, co inni ci radzą? Zwłaszcza lekarze, którzy poświęcają ci swój drogocenny czas.
  2. Czy uważasz, że powinieneś zawsze respektować opinie innych? Zwłaszcza osób z autorytetem, jak lekarze.
  3. Czy uważasz, że stawianie własnych potrzeb przed potrzebami innych jest zawsze czymś egoistycznym?
  4. Czy uważasz, że nie powinieneś zaprzątać lekarzowi głowy swoim bólem? W końcu chorowanie i leczenie musi boleć.
  5. Czy uważasz, że powinieneś być zawsze logiczny, konsekwentny i panować nad sytuacją?
  6. Czy uważasz, że zawsze masz prawo do robienia i mówienia tego, co czujesz i myślisz?
  7. A może uważasz, że masz prawo czasami ignorować czyjeś zalecenia i porady, kiedy wiesz, że nie są one dla ciebie korzystne?
  8. A może masz prawo do posiadania własnych opinii i przekonań?
  9. A może masz prawo, aby czasami zadbać najpierw o siebie?
  10.  A może masz prawo oczekiwać wsparcia i uśmierzenia bólu?
  11. A może masz prawo popełniać błędy, zmieniać zdanie i podejmować sprzeczne działania?

A może myślisz, że czasami lepiej jest wysłuchać innych, zanim wyrazisz swoje własne zdanie?

Jeśli zgadzasz się ze stwierdzeniami od 1 do 4 po lewej stronie, jesteś na drodze prowadzącej do pasywnego zachowania. Zachowu­jesz się pasywnie, kiedy pozwalasz innym manipulować tobą, nie potrafisz walczyć o swoje i zazwyczaj robisz to, co mówią inni, bez względu na to, co ty sam myślisz.

Pasywność i przewlekły ból stanowią zgubną kombinację. Stosu­jąc się zawsze do tego, co ci mówi lekarz, rezygnujesz ze zdobytego doświadczenia i mądrości, jaką nabyłeś, zmagając się z bólem. Nikt nie jest lepszym ekspertem na temat twojego bólu niż ty sam. Wie­rząc jedynie w zdolności lekarza i technologie współczesnej medy­cyny, odrzucasz naturalną zdolność twojego ciała do pokonania cho­roby i odpowiedzialność za stan własnego zdrowia. Ludzie, którzy przejmują kontrolę i dokonują własnych wyborów w sprawach le­czenia, są zazwyczaj bardziej aktywni, mają radośniejsze usposo­bienie i żyją dłużej niż ci, którzy bezkrytycznie wykonują zalecenia ekspertów.

Również w pracy zachowujesz się w sposób pasywny, jeśli szef wymaga od ciebie wydajności, z jaką pracowałeś, zanim zachorowa­łeś, a ty posłusznie obiecujesz, że się postarasz, wiedząc, że wzmoże to twoją dolegliwość.

Twierdzące odpowiedzi na sformułowania 5 i 6 po lewej stronie świadczą o skłonności do agresywnego zachowania. Obwinianie in­nych, grożenie i reagowanie złością to przykłady agresywnych za­chowań. Ludzie agresywni atakują innych, wysuwają żądania i sta­wiają ultimatum, jeśli nie otrzymują tego, czego chcą. Są oni tak bardzo przekonani, że mają rację, że nie słyszą, co inni mają do po­wiedzenia.

Agresja i przewlekły ból są również zgubną kombinacją. Oczy­wiście, że możesz odczuwać złość, jeśli cierpisz. Nie możesz jednak zachowywać się agresywnie w stosunku do swojego szefa, czyniąc go odpowiedzialnym za swoje kłopoty. Może to doprowadzić jedynie do utraty pracy.

Jeśli oczekujesz od swojego lekarza przywrócenia ci zdrowia, ob­winiając go jednocześnie za brak kompetencji, gdy stan twój się nie poprawia, to również przejawiasz zachowanie agresywne. Ryzyku­jesz konflikt z sojusznikiem, którego potrzebujesz, aby pokonać ból.

Przyjrzyjmy się teraz pytaniom po prawej stronie. Pozytywnie odpowiedzą na nie osoby bezpośrednio wyrażające swoje myśli, od­czucia i pragnienia. Jeśli zachowujesz się w taki sposób, potrafisz domagać się swoich praw, respektując jednocześnie innych, licząc się z ich punktem widzenia i uczuciami. Jesteś otwarty na negocja­cje i gotowy na kompromis, jednak nie kosztem własnej godności i praw. Potrafisz w sposób bezpośredni, bez uciekania się do mani­pulacji, prosić o coś albo czegoś odmówić. Umiesz radzić sobie sku­tecznie z krytyką, bez obrażania się i prób odegrania.

Tego typu zachowanie jest konieczne, aby skutecznie radzić so­bie z przewlekłym bólem. Jeśli masz wątpliwości, czy porady i lecze­nie są właściwe, korzystasz z prawa do wyrażenia swoich wątpliwo­ści i obaw. Możesz też zadawać pytania i oczekiwać wyczerpującej odpowiedzi. Z reguły lekarze wolą pracować z pacjentami aktywnie uczestniczącymi w leczeniu. Jeśli otrzymasz wymijające odpowie­dzi albo wręcz spotkasz się z postawą ?ja wiem najlepiej”, może po­winieneś zrezygnować z usług tej osoby i zwrócić się o pomoc gdzie indziej. Jeśli jednak pasywność i poczucie winy powstrzymują cię od dokonania takich wyborów, małe są twoje szanse, abyś skutecz­nie poradził sobie ze swoim przewlekłym bólem.

Jedna z pacjentek zawsze słyszała, że ?lekarze wiedzą najle­piej”, nigdy więc nie kwestionowała przepisywanych jej przez le­karza środków uspokajających. Po pewnym czasie zauważyła, że musi zażywać coraz większe dawki, aby lek poskutkował. Nie chcąc uzależnić się, poprosiła lekarza o skierowanie jej do specjalisty zajmującego się bólem. Kiedy lekarz odpowiedział, że, owszem, może skierować ją, ale w gruncie rzeczy potrzebuje ona innego le­karstwa, pacjentka zdecydowanie odmówiła. Wyjaśniła następnie lekarzowi, że właściwie nigdy nie funkcjonowała dobrze na prosz­kach i że chciałaby spróbować innych metod mogących pomóc jej kontrolować ból.

Asertywność, czyli umiejętność przeprowadzania swoich zamie­rzeń, jest niezbędnym komponentem powrotu do zdrowia. Wielu lu­dziom niełatwo jednak przychodzi powiedzieć ?nie”. Nie ma zna­czenia, czy byłeś asertywny, zanim zaczął się twój problem z bólem. Ważne jest, abyś nabył tę umiejętność teraz. Nie sposób stać się asertywnym z dnia na dzień, pamiętaj jednak, że asertywność nie jest cechą charakteru, z którą jedni się rodzą, a inni nie. Jest to umiejętność, której każdy może się nauczyć, wkładając w to trochę wysiłku i chęci. Uświadomienie sobie, że masz prawo do popełnia­nia błędów i do tego, by poważnie traktowano twoje problemy, po­zwoli ci żyć według reguł uwzględniających własne możliwości, a nie według wymagań stawianych ci przez innych. Jeśli nie bę­dziesz obstawał przy swoim i pozwalał innym decydować za siebie, nieuchronnym rezultatem będzie zwiększony ból i cierpienie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.