Reakcje otoczenia

Sposób bycia człowieka cierpiącego nie jest jedynie jego pro­blemem. Jego zachowanie wywołuje specyficzne reakcje emocjo­nalne u wszystkich, z którymi styka się on na co dzień. Z kolei to, jak inni reagują, ma wyraźny wpływ na system bólu pacjenta. Członkowie jego rodziny, nawet jeśli mają jak najlepsze intencje, często swoją postawą utrwalają te nieodpowiednie formy za­chowań, a przez to opóźniają powrót do zdrowia bliskiej im osoby. Z tego też powodu w program leczenia powinni być włączeni człon­kowie rodziny chorego i wszyscy, z którymi wchodzi on w bliskie re­lacje. Ludzie ci muszą się nauczyć rozpoznawać bólowe zachowania pacjenta i reagować na nie w sposób, który nie będzie utrwalał tych zachowań. Tak jak ważne jest zwracanie uwagi na zachowania pacjenta, równie ważne jest, aby osoby przebywające z nim nauczy­ły się rozpoznawać własne zachowania, a kiedy to konieczne, mody­fikowały je. Pozwoli im to na uniknięcie niezamierzonego kompli­kowania problemu.

Jak już wspomniałem wcześniej, pacjent będzie powtarzał za­chowania, które, używając terminu z psychologii nauczania, są wzmacniane, czyli nagradzane.

Jak taki mechanizm wygląda, zobaczymy na przykładzie dwóch pacjentów cierpiących na niedokrwienie serca podczas wysiłku fi­zycznego.

Zachowanie pierwszego z pacjentów nie wykazuje nic nadzwy­czajnego. Zarówno w pracy, jak i w domu stara się on funkcjonować podobnie jak przed wykryciem choroby. Zmiany w stylu życia, ja­kich musiał on dokonać, nie doprowadziły u niego do biernego wzorca zachowań. Również jego wypowiedzi nie wskazują na nad­mierną koncentrację na fizycznych dolegliwościach.

Drugi pacjent dzieli się swoim cierpieniem ze wszystkimi wo­kół, którzy chcą go słuchać. Ustawicznie skarży się na dolegliwo­ści, wyrażając swoje odczucia za pomocą wyrazu twarzy i wymow­nych gestów. Trudno nie zauważyć w nim przesadnego niepokoju o stan swego zdrowia. Obawa przed bólem doprowadziła go do bar­dzo biernego stylu życia. Co więcej, łączy on swój ból z początkami zagrażającego życiu ataku serca. Jego zachowania i sposób myśle­nia coraz bardziej upodobniają go do człowieka obłożnie chorego. Rodzina i znajomi, zaniepokojeni pogarszającym się stanem jego zdrowia, starają się za wszelką cenę pomóc mu, przejmując należą­ce do niego obowiązki. W konsekwencji wzrasta pasywność pacjen­ta. Nawet jeśli chce on coś zrobić, jego żona natychmiast mówi: ?Nie rób tego, kochanie. To może osłabić twoje serce. Ja to zrobię, a ty sobie odpocznij”.

Jak widać, pacjent, informując wszystkich o swoim cierpieniu, skutecznie doprowadził do tego, że rodzina i znajomi są niejako zmuszeni reagować na jego ból wyrazami troski i ofiarowaniem po­mocy. W taki to sposób nieświadomie stali się oni częścią problemu. Poprzez nadmierną troskliwość i pomoc jeszcze bardziej utwierdza­ją oni pacjenta w przekonaniu, że nie jest on zdolny do normalnego funkcjonowania, i powiększają jego obawy o stan zdrowia. Jeśli nie nastąpi jakaś radykalna zmiana w tym łańcuchu wydarzeń, pacjent będzie spostrzegał swoją sytuację jako beznadziejną, a siebie jako bezsilnego więźnia tej sytuacji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.